Add to Wishlist
Kuchnia Ducha Gór
Publisher: Wydawnictwo AD REM
65,00 zł z VAT
książka
Wysyłka zazwyczaj w ciągu 24h
Bezpieczna płatność
Category:
Książki
GÓRY OLBRZYMIE, gdyż taką właśnie nazwę nosiły Karkonosze i Góry Izerskie do początków XIX wieku traktowane jako jedno pasmo, mają w sobie coś z bigosu. Wszystko jest w nich wymieszane: wpływy gospodarcze, kulturowe i polityczne – dziś po śląskiej stronie polskie, a niegdyś: czeskie, piastowskie, znowu czeskie, austriackie, pruskie i niemieckie. Karkonosze i Góry Izerskie stanowią ostoję Ducha Gór, gdzie jawa miesza się ze snem, a rzeczywistość z baśnią. Są jednym z najpóźniej poznanych europejskich regionów. Tajemnicze i pociągające. Aromatyczne jak długo warzony bigos.
Odzwierciedleniem ich poplątanych dziejów jest regionalna kuchnia legendarnego władcy tej krainy – Ducha Gór.
Przemysław Wiater
Informacje dodatkowe
| Oprawa | twarda |
|---|---|
| Ilość stron | 320 |
| Rok wydania | 2020 |
Podobne produkty
Dzienniki podróżne 1765-1800
70,00 zł z VAT
Dzienniki podróżne 1765-1800 to pierwsze w Polsce wydanie zapisków wybitnego mieszkańca łużycko-śląskiego pogranicza – dziedzica, filantropa, naukowca i górołaza. Oprócz tekstu dzienników tom zawiera dotyczące gór artykuły publikowane przez autora, relacje na jego temat zostawione przez współczesnych, obszerny wstęp przybliżający sylwetkę pana von Gersdorfa oraz serię nigdy dotąd w Polsce niepublikowanych rysunków zgorzeleckiego artysty Johanna Gottfrieda Schulza (1734-1819), przedstawiające tereny Gór Izerskich i Karkonoszy.
Adolph Traugott von Gersdorf (1744–1807), właściciel położonego na łużycko-śląskim pograniczu majątku sięgającego od góry Smrek po wieś Świecie, był naukowcem (zajmował się m.in. meteorologią, mineralogią, geologią, astronomią, geografią, fizyką doświadczalną), regionalistą, podróżnikiem (obserwował m.in. pierwsze w historii wejście na Mont Blanc w 1786 r.), górołazem, współzałożycielem Górnołużyckiego Towarzystwa Naukowego w Görlitz. Temu ostatniemu zapisał całą swą spuściznę, w tym ponad 30 tomów pisanych drobnym maczkiem dzienników podróżnych (Reisejournalen), wybór z których — dotyczący przede wszystkim Karkonoszy i Gór Izerskich, a także Kotliny Jeleniogórskiej z przyległościami — składa się na niniejszy tom. Dzienniki ukazują nam autora jako człowieka nadzwyczaj ciekawego świata, uważnego obserwatora, umysł ścisły, a zarazem dzięki anegdotom i opisom realiów społeczno-kulturowo-gospodarczych tworzą portret epoki i regionu w 2. połowie XVIII wieku. Tom ukazuje się w serii Navigare necesse est — historycznych relacji podróżnych z terenu Sudetów, Śląska i okolic.
(ze strony Wydawcy)
Dzienniki podróżne 1765-1800
70,00 zł z VAT
Dzienniki podróżne 1765-1800 to pierwsze w Polsce wydanie zapisków wybitnego mieszkańca łużycko-śląskiego pogranicza – dziedzica, filantropa, naukowca i górołaza. Oprócz tekstu dzienników tom zawiera dotyczące gór artykuły publikowane przez autora, relacje na jego temat zostawione przez współczesnych, obszerny wstęp przybliżający sylwetkę pana von Gersdorfa oraz serię nigdy dotąd w Polsce niepublikowanych rysunków zgorzeleckiego artysty Johanna Gottfrieda Schulza (1734-1819), przedstawiające tereny Gór Izerskich i Karkonoszy.
Adolph Traugott von Gersdorf (1744–1807), właściciel położonego na łużycko-śląskim pograniczu majątku sięgającego od góry Smrek po wieś Świecie, był naukowcem (zajmował się m.in. meteorologią, mineralogią, geologią, astronomią, geografią, fizyką doświadczalną), regionalistą, podróżnikiem (obserwował m.in. pierwsze w historii wejście na Mont Blanc w 1786 r.), górołazem, współzałożycielem Górnołużyckiego Towarzystwa Naukowego w Görlitz. Temu ostatniemu zapisał całą swą spuściznę, w tym ponad 30 tomów pisanych drobnym maczkiem dzienników podróżnych (Reisejournalen), wybór z których — dotyczący przede wszystkim Karkonoszy i Gór Izerskich, a także Kotliny Jeleniogórskiej z przyległościami — składa się na niniejszy tom. Dzienniki ukazują nam autora jako człowieka nadzwyczaj ciekawego świata, uważnego obserwatora, umysł ścisły, a zarazem dzięki anegdotom i opisom realiów społeczno-kulturowo-gospodarczych tworzą portret epoki i regionu w 2. połowie XVIII wieku. Tom ukazuje się w serii Navigare necesse est — historycznych relacji podróżnych z terenu Sudetów, Śląska i okolic.
(ze strony Wydawcy)
Dolnośląskie zamki i pałace. Piękne, mroczne, tajemnicze. Tom 3
59,99 zł z VAT
Przed II wojną światową na terenie obecnego województwa dolnośląskiego znajdowało się około tysiąca kilkuset zamków, pałaców i dworów. Niestety, wiele z tych arystokratycznych rezydencji nie dotrwało do naszych czasów. W 1945 roku, podczas przemarszu Armii Czerwonej w kierunku Berlina, zniszczono setki siedzib szlacheckich, pozostawiając po nich jedynie zgliszcza. Jeszcze więcej obiektów zostało jednak utraconych w okresie powojennym — głównie wskutek zaniedbań i zaniechań ówczesnych władz, ale także działań szabrowników i mieszkańców. W ten sposób bezpowrotnie zniknął m.in. imponujący pałac w Modłej (powiat bolesławiecki) oraz interesujący pałac w Dębowym Gaju (powiat lwówecki). Więcej o tych i innych miejscach można przeczytać w trzeciej części serii „Dolnośląskie zamki i pałace. Piękne, mroczne, tajemnicze”.
Ale to nie wszystko! Książka opowiada także o pałacach w Barcinku, Giebułtowie i Dębicach, które niemal na naszych oczach znikają z krajobrazu Dolnego Śląska. Znajdziecie w niej również fascynujące historie podróżników i kolekcjonerów związanych z pałacami w Biedrzychowicach, Luboradzu, Mysłakowicach i Jastrowcu. Nie zabrakło także opowieści o losach zamków we Wleniu (Łupkach), Proszówce i Świnach, a także o imponujących rezydencjach w Kliczkowie i Ścinawce Górnej. Te ostatnie warto odwiedzić, by nie tylko zobaczyć ich majestatyczne mury, lecz także spróbować specjałów przygotowywanych przez tamtejszych szefów kuchni.
Serdecznie zapraszam do lektury oraz podróży po kolejnych fascynujących miejscach województwa dolnośląskiego!
Marek Gaworski
Dolnośląskie zamki i pałace. Piękne, mroczne, tajemnicze. Tom 3
59,99 zł z VAT
Przed II wojną światową na terenie obecnego województwa dolnośląskiego znajdowało się około tysiąca kilkuset zamków, pałaców i dworów. Niestety, wiele z tych arystokratycznych rezydencji nie dotrwało do naszych czasów. W 1945 roku, podczas przemarszu Armii Czerwonej w kierunku Berlina, zniszczono setki siedzib szlacheckich, pozostawiając po nich jedynie zgliszcza. Jeszcze więcej obiektów zostało jednak utraconych w okresie powojennym — głównie wskutek zaniedbań i zaniechań ówczesnych władz, ale także działań szabrowników i mieszkańców. W ten sposób bezpowrotnie zniknął m.in. imponujący pałac w Modłej (powiat bolesławiecki) oraz interesujący pałac w Dębowym Gaju (powiat lwówecki). Więcej o tych i innych miejscach można przeczytać w trzeciej części serii „Dolnośląskie zamki i pałace. Piękne, mroczne, tajemnicze”.
Ale to nie wszystko! Książka opowiada także o pałacach w Barcinku, Giebułtowie i Dębicach, które niemal na naszych oczach znikają z krajobrazu Dolnego Śląska. Znajdziecie w niej również fascynujące historie podróżników i kolekcjonerów związanych z pałacami w Biedrzychowicach, Luboradzu, Mysłakowicach i Jastrowcu. Nie zabrakło także opowieści o losach zamków we Wleniu (Łupkach), Proszówce i Świnach, a także o imponujących rezydencjach w Kliczkowie i Ścinawce Górnej. Te ostatnie warto odwiedzić, by nie tylko zobaczyć ich majestatyczne mury, lecz także spróbować specjałów przygotowywanych przez tamtejszych szefów kuchni.
Serdecznie zapraszam do lektury oraz podróży po kolejnych fascynujących miejscach województwa dolnośląskiego!
Marek Gaworski
Panteon Karkonoszy
69,00 zł z VAT
WSTĘP
Hora fugit Mors venit Umbra transit Lux manet
Gdy przechodzimy obok niewielkich cmentarzy, czy nawet okazałych nekropolii, zazwyczaj zamyślamy się na krótką chwilę nad ulotnością ludzkiego życia i podążamy dalej. A przecież w takich właśnie miejscach ogniskuje się jak w soczewce historia okolicy, regionu, a nawet kraju. Któż nie słyszał o Cementerio de la Recoleta w Buenos Aires, Cimetiere du Pere-Lachaise w Paryżu czy Cmentarzu Lyczakowskim we Lwowie. Cmentarze bowiem nie są — i nigdy nie były — jedynie przestrzenią, w której chowani są zmarli. To także przestrzeń, w której grzebane są osobiste historie sukcesów i porażek, zwykłej monotonii życia, a często i tajemnice, które dyskretnie wplatają się w misterną tkaninę dziejów kultury danego regionu. „Panteon Karkonoszy”, czyli cmentarz w Szklarskiej Porębie Dolnej, miejsce, gdzie spoczywają koryfeusze niemieckiej kultury i sztuki, których dokonaniami do dziś delektuje się nie tylko kultura niemiecka czy polska, ale i światowa, posiada jednakże jeszcze jedną, szczególnie wartościową cechę. Nekropolia ta jest mianowicie niezwykłą przestrzenią rozmowy kultur, szczególnie niemieckiej i polskiej, i to od długiego już czasu, gdy po rozstrzygnięciach spowodowanych przez II wojnę światową staliśmy się depozytariuszami śląskiego dziedzic-twa kulturowego. Z niejakim zażenowaniem trzeba w tym miejscu skonstatować, że nie udało się zachować tego cmentarza w dobrym stanie, choć na przestrzeni lat nie brakło pasjonatów pragnących ratować tę niezwykle cenną nekropolię. Jednym z nich był niezapomniany Przemysław Wiater, wybitny regionalista, znawca i piewca historii Karkonoszy. To właśnie on już w latach 90. ubiegłego wieku sporządził pełną inwentaryzację wszystkich znajdujących się tu nagrobków. Na przestrzeni wielu lat podejmowano także próby debat społecznych, celem stworzenia spójnego planu odrestaurowania nekropolii. Jednym z ciekawych
Panteon Karkonoszy
69,00 zł z VAT
WSTĘP
Hora fugit Mors venit Umbra transit Lux manet
Gdy przechodzimy obok niewielkich cmentarzy, czy nawet okazałych nekropolii, zazwyczaj zamyślamy się na krótką chwilę nad ulotnością ludzkiego życia i podążamy dalej. A przecież w takich właśnie miejscach ogniskuje się jak w soczewce historia okolicy, regionu, a nawet kraju. Któż nie słyszał o Cementerio de la Recoleta w Buenos Aires, Cimetiere du Pere-Lachaise w Paryżu czy Cmentarzu Lyczakowskim we Lwowie. Cmentarze bowiem nie są — i nigdy nie były — jedynie przestrzenią, w której chowani są zmarli. To także przestrzeń, w której grzebane są osobiste historie sukcesów i porażek, zwykłej monotonii życia, a często i tajemnice, które dyskretnie wplatają się w misterną tkaninę dziejów kultury danego regionu. „Panteon Karkonoszy”, czyli cmentarz w Szklarskiej Porębie Dolnej, miejsce, gdzie spoczywają koryfeusze niemieckiej kultury i sztuki, których dokonaniami do dziś delektuje się nie tylko kultura niemiecka czy polska, ale i światowa, posiada jednakże jeszcze jedną, szczególnie wartościową cechę. Nekropolia ta jest mianowicie niezwykłą przestrzenią rozmowy kultur, szczególnie niemieckiej i polskiej, i to od długiego już czasu, gdy po rozstrzygnięciach spowodowanych przez II wojnę światową staliśmy się depozytariuszami śląskiego dziedzic-twa kulturowego. Z niejakim zażenowaniem trzeba w tym miejscu skonstatować, że nie udało się zachować tego cmentarza w dobrym stanie, choć na przestrzeni lat nie brakło pasjonatów pragnących ratować tę niezwykle cenną nekropolię. Jednym z nich był niezapomniany Przemysław Wiater, wybitny regionalista, znawca i piewca historii Karkonoszy. To właśnie on już w latach 90. ubiegłego wieku sporządził pełną inwentaryzację wszystkich znajdujących się tu nagrobków. Na przestrzeni wielu lat podejmowano także próby debat społecznych, celem stworzenia spójnego planu odrestaurowania nekropolii. Jednym z ciekawych
Lorentz: Odnalazłem Matejkę! Na tropach grabieży dzieł sztuki
55,00 zł z VAT
Reportaż historyczny znanego dolnośląskiego historyka Janusza Skowrońskiego przedstawia dramatyczne dzieje dzieł sztuki zrabowanych przez Niemców podczas II wojny światowej z muzeów w Warszawie, Krakowie i Lwowie. Były wśród nich najbardziej znane obrazy Jana Matejki i innych malarzy polskich z XIX i pocz. XX wieku, grafiki, rzeźby i inne dzieła. Uciekając przed zbliżającą się od wschodu Armią Czerwoną w 1944 r dzieła sztuki Niemcy wywieźli ze Lwowa do Nowego Wiśnicza i Krakowa, a w styczniu 1945 r. na zachód, m.in. na Dolny Śląsk i tam ukryli. Tuż po Pokonaniu III Rzeszy, w czerwcu 1945 r. specjalna ekipa polskiego Ministerstwa Kultury kierowana przez znanego muzealnika Stanisława Lorentza wyjechała na Dolny Śląsk w celu odszukania ukrytych przez Niemców skarbów polskiej kultury. Dzięki informacjom od miejscowej ludności w byłej gospodzie w miejscowości Hain (ob. Przesieka) koło Karpacza S. Lorentz odnalazł skrzynie z 3 znanymi obrazami J. Matejki oraz kilkadziesiąt kolejnych skrzyń ze skradzionymi przez Niemców polskimi dziełami sztuki. J. Skowroński dokładnie opisuje te wydarzenia i publikuje m.in. dokładny spis ocalonych zabytków, które latem 1945 r. przewieziono do gmachu Muzeum Narodowego w Warszawie.
Lorentz: Odnalazłem Matejkę! Na tropach grabieży dzieł sztuki
55,00 zł z VAT
Reportaż historyczny znanego dolnośląskiego historyka Janusza Skowrońskiego przedstawia dramatyczne dzieje dzieł sztuki zrabowanych przez Niemców podczas II wojny światowej z muzeów w Warszawie, Krakowie i Lwowie. Były wśród nich najbardziej znane obrazy Jana Matejki i innych malarzy polskich z XIX i pocz. XX wieku, grafiki, rzeźby i inne dzieła. Uciekając przed zbliżającą się od wschodu Armią Czerwoną w 1944 r dzieła sztuki Niemcy wywieźli ze Lwowa do Nowego Wiśnicza i Krakowa, a w styczniu 1945 r. na zachód, m.in. na Dolny Śląsk i tam ukryli. Tuż po Pokonaniu III Rzeszy, w czerwcu 1945 r. specjalna ekipa polskiego Ministerstwa Kultury kierowana przez znanego muzealnika Stanisława Lorentza wyjechała na Dolny Śląsk w celu odszukania ukrytych przez Niemców skarbów polskiej kultury. Dzięki informacjom od miejscowej ludności w byłej gospodzie w miejscowości Hain (ob. Przesieka) koło Karpacza S. Lorentz odnalazł skrzynie z 3 znanymi obrazami J. Matejki oraz kilkadziesiąt kolejnych skrzyń ze skradzionymi przez Niemców polskimi dziełami sztuki. J. Skowroński dokładnie opisuje te wydarzenia i publikuje m.in. dokładny spis ocalonych zabytków, które latem 1945 r. przewieziono do gmachu Muzeum Narodowego w Warszawie.

