Gerhart Hauptmann. Obrazy z Życia
55,00 zł z
Publikacja wydana do objazdowej wystawy fotograficznej, zorganizowanej przez Muzeum Miejskie Dom Gerharta Hauptmanna w Jeleniej Górze i Muzeum Gerharta Hauptmanna w Erkner, z okazji 70 rocznicy śmierci Gerharta Hauptmanna. Zdjęcia przedstawiają wybitnego pisarza w zupełnie inny, dotąd nieznany sposób, ujęcia, które udało się odnaleźć w niepublikowanych dotąd zdjęciach. Rainer Maria Rillke pisał w 1900 r. “coś cichego , prostego i nieskończenie miłego jest w jego sposobie bycia…” Tworząc wystawę starano się odszukać przede wszystkim tę naturalność i prostotę. Prezentowane fotografie to nie tylko zdjęcia wykonane na zlecenie, ale także fotografie wykonane przez przyjaciół, znajomych w sytuacjach prywatnych. Wśród nich zdjęcia przypadkowe pokazujące poetę nie w wyćwiczonych pozach, ale jako osobę prywatną, kochającego męża, ojca, człowieka pytającego, wątpiącego, a nawet śmiejącego się i żartującego.
Gerhart Hauptmann. Obrazy z Życia
55,00 zł z
Publikacja wydana do objazdowej wystawy fotograficznej, zorganizowanej przez Muzeum Miejskie Dom Gerharta Hauptmanna w Jeleniej Górze i Muzeum Gerharta Hauptmanna w Erkner, z okazji 70 rocznicy śmierci Gerharta Hauptmanna. Zdjęcia przedstawiają wybitnego pisarza w zupełnie inny, dotąd nieznany sposób, ujęcia, które udało się odnaleźć w niepublikowanych dotąd zdjęciach. Rainer Maria Rillke pisał w 1900 r. “coś cichego , prostego i nieskończenie miłego jest w jego sposobie bycia…” Tworząc wystawę starano się odszukać przede wszystkim tę naturalność i prostotę. Prezentowane fotografie to nie tylko zdjęcia wykonane na zlecenie, ale także fotografie wykonane przez przyjaciół, znajomych w sytuacjach prywatnych. Wśród nich zdjęcia przypadkowe pokazujące poetę nie w wyćwiczonych pozach, ale jako osobę prywatną, kochającego męża, ojca, człowieka pytającego, wątpiącego, a nawet śmiejącego się i żartującego.
Panteon Karkonoszy
69,00 zł z
WSTĘP
Hora fugit Mors venit Umbra transit Lux manet
Gdy przechodzimy obok niewielkich cmentarzy, czy nawet okazałych nekropolii, zazwyczaj zamyślamy się na krótką chwilę nad ulotnością ludzkiego życia i podążamy dalej. A przecież w takich właśnie miejscach ogniskuje się jak w soczewce historia okolicy, regionu, a nawet kraju. Któż nie słyszał o Cementerio de la Recoleta w Buenos Aires, Cimetiere du Pere-Lachaise w Paryżu czy Cmentarzu Lyczakowskim we Lwowie. Cmentarze bowiem nie są — i nigdy nie były — jedynie przestrzenią, w której chowani są zmarli. To także przestrzeń, w której grzebane są osobiste historie sukcesów i porażek, zwykłej monotonii życia, a często i tajemnice, które dyskretnie wplatają się w misterną tkaninę dziejów kultury danego regionu. „Panteon Karkonoszy”, czyli cmentarz w Szklarskiej Porębie Dolnej, miejsce, gdzie spoczywają koryfeusze niemieckiej kultury i sztuki, których dokonaniami do dziś delektuje się nie tylko kultura niemiecka czy polska, ale i światowa, posiada jednakże jeszcze jedną, szczególnie wartościową cechę. Nekropolia ta jest mianowicie niezwykłą przestrzenią rozmowy kultur, szczególnie niemieckiej i polskiej, i to od długiego już czasu, gdy po rozstrzygnięciach spowodowanych przez II wojnę światową staliśmy się depozytariuszami śląskiego dziedzic-twa kulturowego. Z niejakim zażenowaniem trzeba w tym miejscu skonstatować, że nie udało się zachować tego cmentarza w dobrym stanie, choć na przestrzeni lat nie brakło pasjonatów pragnących ratować tę niezwykle cenną nekropolię. Jednym z nich był niezapomniany Przemysław Wiater, wybitny regionalista, znawca i piewca historii Karkonoszy. To właśnie on już w latach 90. ubiegłego wieku sporządził pełną inwentaryzację wszystkich znajdujących się tu nagrobków. Na przestrzeni wielu lat podejmowano także próby debat społecznych, celem stworzenia spójnego planu odrestaurowania nekropolii. Jednym z ciekawych
Panteon Karkonoszy
69,00 zł z
WSTĘP
Hora fugit Mors venit Umbra transit Lux manet
Gdy przechodzimy obok niewielkich cmentarzy, czy nawet okazałych nekropolii, zazwyczaj zamyślamy się na krótką chwilę nad ulotnością ludzkiego życia i podążamy dalej. A przecież w takich właśnie miejscach ogniskuje się jak w soczewce historia okolicy, regionu, a nawet kraju. Któż nie słyszał o Cementerio de la Recoleta w Buenos Aires, Cimetiere du Pere-Lachaise w Paryżu czy Cmentarzu Lyczakowskim we Lwowie. Cmentarze bowiem nie są — i nigdy nie były — jedynie przestrzenią, w której chowani są zmarli. To także przestrzeń, w której grzebane są osobiste historie sukcesów i porażek, zwykłej monotonii życia, a często i tajemnice, które dyskretnie wplatają się w misterną tkaninę dziejów kultury danego regionu. „Panteon Karkonoszy”, czyli cmentarz w Szklarskiej Porębie Dolnej, miejsce, gdzie spoczywają koryfeusze niemieckiej kultury i sztuki, których dokonaniami do dziś delektuje się nie tylko kultura niemiecka czy polska, ale i światowa, posiada jednakże jeszcze jedną, szczególnie wartościową cechę. Nekropolia ta jest mianowicie niezwykłą przestrzenią rozmowy kultur, szczególnie niemieckiej i polskiej, i to od długiego już czasu, gdy po rozstrzygnięciach spowodowanych przez II wojnę światową staliśmy się depozytariuszami śląskiego dziedzic-twa kulturowego. Z niejakim zażenowaniem trzeba w tym miejscu skonstatować, że nie udało się zachować tego cmentarza w dobrym stanie, choć na przestrzeni lat nie brakło pasjonatów pragnących ratować tę niezwykle cenną nekropolię. Jednym z nich był niezapomniany Przemysław Wiater, wybitny regionalista, znawca i piewca historii Karkonoszy. To właśnie on już w latach 90. ubiegłego wieku sporządził pełną inwentaryzację wszystkich znajdujących się tu nagrobków. Na przestrzeni wielu lat podejmowano także próby debat społecznych, celem stworzenia spójnego planu odrestaurowania nekropolii. Jednym z ciekawych
