Add to Wishlist
Szklarska Poręba. Monografia historyczna
Publisher: Związek Gmin Karkonoskich
90,00 zł z VAT
książka
Wysyłka zazwyczaj w ciągu 24h
Bezpieczna płatność
Category:
Książki
Już w średniowieczu powstały tutaj huty szkła produkujące w oparciu o bogate złoża kwarcu. Od końca XIX w. Szklarska Poręba z osady drwali, hutników i zdobników szkła przekształcała się w największy z sudeckich ośrodków turystyczno-wypoczynkowych, a także stała się swego rodzaju fenomenem kulturowym – kolonią artystów.
Informacje dodatkowe
| Oprawa | twarda, szyto-klejona |
|---|---|
| Ilość stron | 560 |
| Rok wydania | 2011 |
Podobne produkty
O domu
50,00 zł z VAT
Autorka przemierzyła tysiące kilometrów i pokonała wiele przeszkód, aby swój dom znaleźć pod Szrenicą. Podczas swej obecności w Szklarskiej Porębie stworzyła niezwykle oryginalne, nasycone barwami obrazy inspirowane miejscami i ludźmi tu mieszkającymi.
O drodze i artystycznej pracy przeczytacie w tej absolutnie oryginalnej i nietuzinkowej książce.
O domu
50,00 zł z VAT
Autorka przemierzyła tysiące kilometrów i pokonała wiele przeszkód, aby swój dom znaleźć pod Szrenicą. Podczas swej obecności w Szklarskiej Porębie stworzyła niezwykle oryginalne, nasycone barwami obrazy inspirowane miejscami i ludźmi tu mieszkającymi.
O drodze i artystycznej pracy przeczytacie w tej absolutnie oryginalnej i nietuzinkowej książce.
Noc na Śnieżce. Theodor Fontane i jego Karkonosze
55,00 zł z VAT
Noc na Śnieżce. Theodor Fontane i jego Karkonosze to kolejny tytuł serii wydawniczej Ad Rem – Tako rzecze Riphen Zabel. Publikację tworzą tłumaczenia na język polski pięciu opowiadań tego wybitnego pisarza niemieckiego, który napisał je zainspirowany Karkonoszami, ich krajobrazem, ludźmi i historią. Są to: Noc na Śnieżce, Ostatni laborant, Uratowany!, Stary Wilhelm oraz Profesor Lecjusz, czyli Nareszcie w domu. Znajdziemy tu również fragmenty tłumaczeń dwóch „karkonoskich” powieści Fontanego: Kwity i Poggenpuhlów.
Autorka tłumaczeń Grażyna Prawda wzbogaciła swoją pracę o bardzo obszerne komentarze, wyjaśniające okoliczności powstania poszczególnych śląskich dzieł pisarza, znanego polskiemu czytelnikowi głównie z powieści Effi Briest. Dowiadujemy się z nich, że w późnym okresie swego życia, najbardziej twórczym, literat prawie każde lato spędzał w Karkonoszach, poznajemy jego miejscowych przyjaciół, przyglądamy ich codzienności, uprawianym rzemiosłom, skrywanym tajemnicom, obserwujemy ich stosunek do górskiej przyrody i lokalnych legend.
Książkę współtworzą również tłumaczenia wyjątkowo ciekawych, pośmiertnych wspomnień o pisarzu, autorstwa przyrodnika Wilhelma Bölschego, malarza Hannsa Fechnera, którzy byli
członkami kolonii artystycznej w Szklarskiej Porębie, sędziego z Kowar Georga Friedlaendera i Tomasza Manna, który choć nigdy osobiście nie poznał pisarza, to bardzo cenił jego twórczość.
Noc na Śnieżce. Theodor Fontane i jego Karkonosze to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chciałby poznać Karkonosze, jakimi były niegdyś, kto chciałby porównać ich przeszłe i obecne oblicze, a przy okazji zasmakować w XIX-wiecznej niemieckiej literaturze.
Sandra Jaskólska
Noc na Śnieżce. Theodor Fontane i jego Karkonosze
55,00 zł z VAT
Noc na Śnieżce. Theodor Fontane i jego Karkonosze to kolejny tytuł serii wydawniczej Ad Rem – Tako rzecze Riphen Zabel. Publikację tworzą tłumaczenia na język polski pięciu opowiadań tego wybitnego pisarza niemieckiego, który napisał je zainspirowany Karkonoszami, ich krajobrazem, ludźmi i historią. Są to: Noc na Śnieżce, Ostatni laborant, Uratowany!, Stary Wilhelm oraz Profesor Lecjusz, czyli Nareszcie w domu. Znajdziemy tu również fragmenty tłumaczeń dwóch „karkonoskich” powieści Fontanego: Kwity i Poggenpuhlów.
Autorka tłumaczeń Grażyna Prawda wzbogaciła swoją pracę o bardzo obszerne komentarze, wyjaśniające okoliczności powstania poszczególnych śląskich dzieł pisarza, znanego polskiemu czytelnikowi głównie z powieści Effi Briest. Dowiadujemy się z nich, że w późnym okresie swego życia, najbardziej twórczym, literat prawie każde lato spędzał w Karkonoszach, poznajemy jego miejscowych przyjaciół, przyglądamy ich codzienności, uprawianym rzemiosłom, skrywanym tajemnicom, obserwujemy ich stosunek do górskiej przyrody i lokalnych legend.
Książkę współtworzą również tłumaczenia wyjątkowo ciekawych, pośmiertnych wspomnień o pisarzu, autorstwa przyrodnika Wilhelma Bölschego, malarza Hannsa Fechnera, którzy byli
członkami kolonii artystycznej w Szklarskiej Porębie, sędziego z Kowar Georga Friedlaendera i Tomasza Manna, który choć nigdy osobiście nie poznał pisarza, to bardzo cenił jego twórczość.
Noc na Śnieżce. Theodor Fontane i jego Karkonosze to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chciałby poznać Karkonosze, jakimi były niegdyś, kto chciałby porównać ich przeszłe i obecne oblicze, a przy okazji zasmakować w XIX-wiecznej niemieckiej literaturze.
Sandra Jaskólska
Karkonoskie Kolorowanki 2
13,00 zł z VAT
„Karkonosze jak malowane!” kolorowanka dla dzieci, ilustrująca 16 atrakcji turystycznych Karkonoszy i Jeleniej Góry m.in.: Duch Gór, świątynia Wang, Śnieżka, jeleniogórski Rynek, Brama Wojanowska, Chojnik oraz wiele innych.
Najpopularniejsze miejsca w Karkonoszach i najbliższej okolicy, do pokolorowania, przypomnienia, zabawy. Wspaniała książeczka dla najmłodszych utrwalająca pamięć o odwiedzonych miejscach, inspirująca także do ich odkrywania.
Zeszyt zawiera 16 rysunków – autorstwa Justyny Dłużniewskiej – do własnego wykończenia oraz pytania z nimi związane.Karkonoskie Kolorowanki 2
13,00 zł z VAT
„Karkonosze jak malowane!” kolorowanka dla dzieci, ilustrująca 16 atrakcji turystycznych Karkonoszy i Jeleniej Góry m.in.: Duch Gór, świątynia Wang, Śnieżka, jeleniogórski Rynek, Brama Wojanowska, Chojnik oraz wiele innych.
Najpopularniejsze miejsca w Karkonoszach i najbliższej okolicy, do pokolorowania, przypomnienia, zabawy. Wspaniała książeczka dla najmłodszych utrwalająca pamięć o odwiedzonych miejscach, inspirująca także do ich odkrywania.
Zeszyt zawiera 16 rysunków – autorstwa Justyny Dłużniewskiej – do własnego wykończenia oraz pytania z nimi związane.Moja podróż po ojczyźnie: z Turyngii w Góry Olbrzymie aż po źródła Łaby i przez Czechy w Góry Kruszcowe
72,00 zł z VAT
Książka stanowi relację z wyprawy odbytej przez „dziadka współczesnej gimnastyki” Johanna Christopha Friedricha GutsMuthsa (1759–1839) w towarzystwie grupy uczniów w 1796 roku. Wraz z autorem odwiedzimy m.in. Bolesławiec, Świeradów, Szklarską Porębę, Cieplice, Jelenią Górę, Adršpach, Hostinné, Turnov, Pragę, Teplice i Freiburg, a także powędrujemy przez Góry Izerskie i Karkonosze, poznając ich mieszkańców i zakątki niedostępne dziś dla ruchu turystycznego; szczególne emocje przeżyjemy, schodząc po stromej skalnej ścianie w głąb Łabskiego Kotła wzdłuż wodospadu Łaby. Zajrzymy też do zakładów przemysłowych — witriolejni (wytwórni kwasu siarkowego) w Szklarskiej Porębie, kopalni cyny w Cinovcu i srebra we Freibergu, rtęciowni srebra w saskim Halsbrück. Całości dopełniają kolorowe ilustracje autorstwa grafika z epoki, Daniela Bergera. Książka ukazuje się w serii Navigare necesse est — historycznych relacji podróżniczych z obszaru Sudetów, Śląska i okolic.
(…)
Jest tak, mój drogi Jakubie, jakbym tu w górach, w drewnianej chacie, którą zowią Śląską Baudą, na poły oderwał się już od ziemskiego życia. Otwieram okienko i widzę dzicz, gdzie kamienie wymieniają się z rzadką trawą, skały ze śniegiem, a kosodrzewina z niżej stojącym lasem. W całej okolicy panuje śmiertelna cisza, „ni ptak z gałęzi nie ćwierka, ni motyl nektaru z lilij nie spija”, tylko wiatr wieje melancholijnie po stromym zboczu. Zamieszkały świat leży niewyraźny daleko w dole, niczym obrazek-miniatura, który z oddali wydaje się oku nieczytelny i zamazany. Kto kurczowo się spraw ziemskich trzymając nigdy nie odnalazł siebie i rewolucji pragnie, co rozwieje mgłę spowijającą jego duszę, ten przebywa na tych wyżynach, a ogrom otaczającej go przyrody stopniowo wzbudzi w nim głębszą refleksję; kogo tam na dole dręczy plaga religijnej nietolerancji, ten wspina się w ten wyższy rejon, gdzie ona nie sięga; kogo nadmiar potrzeb tam na dole uczynił biedakiem, ten mężnie je porzuca, buduje sobie tu chatę i staje się bogaty.
Piszę ten list w Śląskiej Baudzie; wspięliśmy się bowiem już na Śnieżkę i przeszliśmy większą część grzbietu. Opuściliśmy Jelenią Górę 29-tego dopiero o pół do siódmej wieczorem, by dotrzeć do Karpacza, wioski odległej od miasta o trzy godziny drogi i położonej u stóp Śnieżki. Szło się cały czas lekko pod górę. Mija się kilka wiosek, a mianowicie Staniszów i Miłków. Okolica usiana jest skalistymi pagórkami i większymi wzniesieniami. Sądząc po wielu dużych wsiach, zaludnienie tu, tak jak i w całej Kotlinie Jeleniogórskiej, zdaje się niezwykle duże, uprawy rolne prezentują się wyśmienicie.Moja podróż po ojczyźnie: z Turyngii w Góry Olbrzymie aż po źródła Łaby i przez Czechy w Góry Kruszcowe
72,00 zł z VAT
Książka stanowi relację z wyprawy odbytej przez „dziadka współczesnej gimnastyki” Johanna Christopha Friedricha GutsMuthsa (1759–1839) w towarzystwie grupy uczniów w 1796 roku. Wraz z autorem odwiedzimy m.in. Bolesławiec, Świeradów, Szklarską Porębę, Cieplice, Jelenią Górę, Adršpach, Hostinné, Turnov, Pragę, Teplice i Freiburg, a także powędrujemy przez Góry Izerskie i Karkonosze, poznając ich mieszkańców i zakątki niedostępne dziś dla ruchu turystycznego; szczególne emocje przeżyjemy, schodząc po stromej skalnej ścianie w głąb Łabskiego Kotła wzdłuż wodospadu Łaby. Zajrzymy też do zakładów przemysłowych — witriolejni (wytwórni kwasu siarkowego) w Szklarskiej Porębie, kopalni cyny w Cinovcu i srebra we Freibergu, rtęciowni srebra w saskim Halsbrück. Całości dopełniają kolorowe ilustracje autorstwa grafika z epoki, Daniela Bergera. Książka ukazuje się w serii Navigare necesse est — historycznych relacji podróżniczych z obszaru Sudetów, Śląska i okolic.
(…)
Jest tak, mój drogi Jakubie, jakbym tu w górach, w drewnianej chacie, którą zowią Śląską Baudą, na poły oderwał się już od ziemskiego życia. Otwieram okienko i widzę dzicz, gdzie kamienie wymieniają się z rzadką trawą, skały ze śniegiem, a kosodrzewina z niżej stojącym lasem. W całej okolicy panuje śmiertelna cisza, „ni ptak z gałęzi nie ćwierka, ni motyl nektaru z lilij nie spija”, tylko wiatr wieje melancholijnie po stromym zboczu. Zamieszkały świat leży niewyraźny daleko w dole, niczym obrazek-miniatura, który z oddali wydaje się oku nieczytelny i zamazany. Kto kurczowo się spraw ziemskich trzymając nigdy nie odnalazł siebie i rewolucji pragnie, co rozwieje mgłę spowijającą jego duszę, ten przebywa na tych wyżynach, a ogrom otaczającej go przyrody stopniowo wzbudzi w nim głębszą refleksję; kogo tam na dole dręczy plaga religijnej nietolerancji, ten wspina się w ten wyższy rejon, gdzie ona nie sięga; kogo nadmiar potrzeb tam na dole uczynił biedakiem, ten mężnie je porzuca, buduje sobie tu chatę i staje się bogaty.
Piszę ten list w Śląskiej Baudzie; wspięliśmy się bowiem już na Śnieżkę i przeszliśmy większą część grzbietu. Opuściliśmy Jelenią Górę 29-tego dopiero o pół do siódmej wieczorem, by dotrzeć do Karpacza, wioski odległej od miasta o trzy godziny drogi i położonej u stóp Śnieżki. Szło się cały czas lekko pod górę. Mija się kilka wiosek, a mianowicie Staniszów i Miłków. Okolica usiana jest skalistymi pagórkami i większymi wzniesieniami. Sądząc po wielu dużych wsiach, zaludnienie tu, tak jak i w całej Kotlinie Jeleniogórskiej, zdaje się niezwykle duże, uprawy rolne prezentują się wyśmienicie.
