Add to Wishlist
Znane i nieznane historie o awanturniczym i sławnym w całym świecie Duchu Gór
Publisher: Wydawnictwo AD REM
48,00 zł z VAT
Książka
Wysyłka zazwyczaj w ciągu 24h
Bezpieczna płatność
Category:
Książki
Kolejna książka z nowej z serii: TAKO RZECZE RIPHEN ZABEL
Johannes Praetorius był autorem wielu dzieł o bardzo różnej tematyce. Spisane a częściowo też wymyślone przez siebie legendy o karkonoskim Duchu Gór (w sumie 241) opublikował w czterech dziełach (1920). To właśnie zbiór Praetoriusa uważany jest za najstarszą wersję legend o karkonoskim Duchu. W nowej szacie graficznej, w tłumaczeniu Andrzeja Paczosa – książka wraca na półki regionalistów i miłośników Ducha Gór.
Informacje dodatkowe
| Oprawa | twarda |
|---|---|
| Ilość stron | 180 |
Podobne produkty
O Duchu Gór
46,00 zł z VAT
O Władcy Karkonoszy napisano bardzo dużo, starając się w różny sposób przedstawić tę mitologiczną postać. (…) W tym zakresie wielkie zasługi położyło Muzeum Okręgowe w Jeleniej Górze (od 2001 roku Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze). (…) Wydano całą klasykę literacką związaną z Duchem Gór
i rozpoczęto wydawanie kwartalnika „Skarbiec Ducha Gór”. (…) W ciągu 11 lat (1997–2008) uzbierały się 44 zeszyty zawierające wiele cennych informacji. Dzisiaj większość numerów czasopisma jest nieosiągalna, (…) Dlatego też postanowiłem zebrać to, co o Duchu Gór wydrukowano w „Skarbcu Ducha Gór” i wydać w osobnej publikacji, którą niniejszym przekazuję w ręce zainteresowanych. (S. Firszt)
O Duchu Gór
46,00 zł z VAT
O Władcy Karkonoszy napisano bardzo dużo, starając się w różny sposób przedstawić tę mitologiczną postać. (…) W tym zakresie wielkie zasługi położyło Muzeum Okręgowe w Jeleniej Górze (od 2001 roku Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze). (…) Wydano całą klasykę literacką związaną z Duchem Gór
i rozpoczęto wydawanie kwartalnika „Skarbiec Ducha Gór”. (…) W ciągu 11 lat (1997–2008) uzbierały się 44 zeszyty zawierające wiele cennych informacji. Dzisiaj większość numerów czasopisma jest nieosiągalna, (…) Dlatego też postanowiłem zebrać to, co o Duchu Gór wydrukowano w „Skarbcu Ducha Gór” i wydać w osobnej publikacji, którą niniejszym przekazuję w ręce zainteresowanych. (S. Firszt)
Baudy i ich mieszkańcy. Historia schronisk zachodnich Karkonoszy
65,00 zł z VAT
Heinrich Rohkam (ur. 13 lipca 1889 r. w Seesen w Dolnej Saksonii, zm. w 1949 r. w Bad Harzburg) od 1921 r. do końca II wojny światowej pełnił funkcję dyrektora Zarządu Uzdrowiska w Szklarskiej Porębie (Kurverwaltung Schreiberhau) i jako człowiek odpowiedzialny za organizację tutejszego ruchu turystycznego zawodowo zajmował się turystyką i jej promocją. Był przy tym lokalnym historykiem i zapalonym krajoznawcą.
(ze wstępu Ivo Łaborewicza)
Napisana niespełna sto lat temu książka, sama należąca już do historii, sięga po historie jeszcze wcześniejsze. Choć ich ciągłość została przerwana raptownie po II wojnie światowej, niektóre z budowli tutaj opisanych można jeszcze zobaczyć. Inne zniknęły i tylko w literaturze został ich ślad. Ta książka wprowadza nas w świat istniejących i upadłych baud – schronów, chat, schronisk, a także rodowych sag z nimi związanych. Dzisiaj – obawiam się – takiej książki nikt już nie napisze.
Henryk Waniek – pisarz, malarz, grafik, znawca Śląska
Tę książkę należy przeczytać przed górską wędrówką albo po niej. Jest jeszcze sposób trzeci – zapakować do plecaka i otworzyć na szlaku, najlepiej w miejscach opisywanych przez autora. Historia smakuje wtedy najlepiej, a korzyści z lektury – bezcenne!
Janusz Skowroński – pisarz, dziennikarz, znawca Karkonoszy i Gór Izerskich, od 2018 r. dyrektor Muzeum Miejskiego „Dom Gerharta Hauptmanna” w Jeleniej Górze-Jagniątkowie
Materiał ilustracyjny stanowią reprodukcje (na papierze kredowym) 16 malarskich pocztówek Carla Ernsta Morgensterna (1847—1928).
Carl Ernst Morgenstern był malarzem i grafikiem, autorem licznych widoków gór, przede wszystkim Karkonoszy i Gór Izerskich. Urodził się w Monachium, gdzie jego ojciec był nadwornym malarzem króla Bawarii Ludwika I. Pierwszą wystawę miał w wieku 22 lat. W 1884 r. objął klasę malarstwa krajobrazowego w Szkole Sztuki we Wrocławiu. Tworzył obrazy olejne, akwaforty, akwarele i rysunki, organizował plenery dla studentów i samodzielnie podejmował wyprawy w góry. Wiele jego obrazów i akwarel zostało wydanych w postaci reprodukcji pocztówkowych. W 1913 r. przeprowadził się do Karpacza, gdzie mieszkał do końca życia.Baudy i ich mieszkańcy. Historia schronisk zachodnich Karkonoszy
65,00 zł z VAT
Heinrich Rohkam (ur. 13 lipca 1889 r. w Seesen w Dolnej Saksonii, zm. w 1949 r. w Bad Harzburg) od 1921 r. do końca II wojny światowej pełnił funkcję dyrektora Zarządu Uzdrowiska w Szklarskiej Porębie (Kurverwaltung Schreiberhau) i jako człowiek odpowiedzialny za organizację tutejszego ruchu turystycznego zawodowo zajmował się turystyką i jej promocją. Był przy tym lokalnym historykiem i zapalonym krajoznawcą.
(ze wstępu Ivo Łaborewicza)
Napisana niespełna sto lat temu książka, sama należąca już do historii, sięga po historie jeszcze wcześniejsze. Choć ich ciągłość została przerwana raptownie po II wojnie światowej, niektóre z budowli tutaj opisanych można jeszcze zobaczyć. Inne zniknęły i tylko w literaturze został ich ślad. Ta książka wprowadza nas w świat istniejących i upadłych baud – schronów, chat, schronisk, a także rodowych sag z nimi związanych. Dzisiaj – obawiam się – takiej książki nikt już nie napisze.
Henryk Waniek – pisarz, malarz, grafik, znawca Śląska
Tę książkę należy przeczytać przed górską wędrówką albo po niej. Jest jeszcze sposób trzeci – zapakować do plecaka i otworzyć na szlaku, najlepiej w miejscach opisywanych przez autora. Historia smakuje wtedy najlepiej, a korzyści z lektury – bezcenne!
Janusz Skowroński – pisarz, dziennikarz, znawca Karkonoszy i Gór Izerskich, od 2018 r. dyrektor Muzeum Miejskiego „Dom Gerharta Hauptmanna” w Jeleniej Górze-Jagniątkowie
Materiał ilustracyjny stanowią reprodukcje (na papierze kredowym) 16 malarskich pocztówek Carla Ernsta Morgensterna (1847—1928).
Carl Ernst Morgenstern był malarzem i grafikiem, autorem licznych widoków gór, przede wszystkim Karkonoszy i Gór Izerskich. Urodził się w Monachium, gdzie jego ojciec był nadwornym malarzem króla Bawarii Ludwika I. Pierwszą wystawę miał w wieku 22 lat. W 1884 r. objął klasę malarstwa krajobrazowego w Szkole Sztuki we Wrocławiu. Tworzył obrazy olejne, akwaforty, akwarele i rysunki, organizował plenery dla studentów i samodzielnie podejmował wyprawy w góry. Wiele jego obrazów i akwarel zostało wydanych w postaci reprodukcji pocztówkowych. W 1913 r. przeprowadził się do Karpacza, gdzie mieszkał do końca życia.Moja podróż po ojczyźnie: z Turyngii w Góry Olbrzymie aż po źródła Łaby i przez Czechy w Góry Kruszcowe
72,00 zł z VAT
Książka stanowi relację z wyprawy odbytej przez „dziadka współczesnej gimnastyki” Johanna Christopha Friedricha GutsMuthsa (1759–1839) w towarzystwie grupy uczniów w 1796 roku. Wraz z autorem odwiedzimy m.in. Bolesławiec, Świeradów, Szklarską Porębę, Cieplice, Jelenią Górę, Adršpach, Hostinné, Turnov, Pragę, Teplice i Freiburg, a także powędrujemy przez Góry Izerskie i Karkonosze, poznając ich mieszkańców i zakątki niedostępne dziś dla ruchu turystycznego; szczególne emocje przeżyjemy, schodząc po stromej skalnej ścianie w głąb Łabskiego Kotła wzdłuż wodospadu Łaby. Zajrzymy też do zakładów przemysłowych — witriolejni (wytwórni kwasu siarkowego) w Szklarskiej Porębie, kopalni cyny w Cinovcu i srebra we Freibergu, rtęciowni srebra w saskim Halsbrück. Całości dopełniają kolorowe ilustracje autorstwa grafika z epoki, Daniela Bergera. Książka ukazuje się w serii Navigare necesse est — historycznych relacji podróżniczych z obszaru Sudetów, Śląska i okolic.
(…)
Jest tak, mój drogi Jakubie, jakbym tu w górach, w drewnianej chacie, którą zowią Śląską Baudą, na poły oderwał się już od ziemskiego życia. Otwieram okienko i widzę dzicz, gdzie kamienie wymieniają się z rzadką trawą, skały ze śniegiem, a kosodrzewina z niżej stojącym lasem. W całej okolicy panuje śmiertelna cisza, „ni ptak z gałęzi nie ćwierka, ni motyl nektaru z lilij nie spija”, tylko wiatr wieje melancholijnie po stromym zboczu. Zamieszkały świat leży niewyraźny daleko w dole, niczym obrazek-miniatura, który z oddali wydaje się oku nieczytelny i zamazany. Kto kurczowo się spraw ziemskich trzymając nigdy nie odnalazł siebie i rewolucji pragnie, co rozwieje mgłę spowijającą jego duszę, ten przebywa na tych wyżynach, a ogrom otaczającej go przyrody stopniowo wzbudzi w nim głębszą refleksję; kogo tam na dole dręczy plaga religijnej nietolerancji, ten wspina się w ten wyższy rejon, gdzie ona nie sięga; kogo nadmiar potrzeb tam na dole uczynił biedakiem, ten mężnie je porzuca, buduje sobie tu chatę i staje się bogaty.
Piszę ten list w Śląskiej Baudzie; wspięliśmy się bowiem już na Śnieżkę i przeszliśmy większą część grzbietu. Opuściliśmy Jelenią Górę 29-tego dopiero o pół do siódmej wieczorem, by dotrzeć do Karpacza, wioski odległej od miasta o trzy godziny drogi i położonej u stóp Śnieżki. Szło się cały czas lekko pod górę. Mija się kilka wiosek, a mianowicie Staniszów i Miłków. Okolica usiana jest skalistymi pagórkami i większymi wzniesieniami. Sądząc po wielu dużych wsiach, zaludnienie tu, tak jak i w całej Kotlinie Jeleniogórskiej, zdaje się niezwykle duże, uprawy rolne prezentują się wyśmienicie.Moja podróż po ojczyźnie: z Turyngii w Góry Olbrzymie aż po źródła Łaby i przez Czechy w Góry Kruszcowe
72,00 zł z VAT
Książka stanowi relację z wyprawy odbytej przez „dziadka współczesnej gimnastyki” Johanna Christopha Friedricha GutsMuthsa (1759–1839) w towarzystwie grupy uczniów w 1796 roku. Wraz z autorem odwiedzimy m.in. Bolesławiec, Świeradów, Szklarską Porębę, Cieplice, Jelenią Górę, Adršpach, Hostinné, Turnov, Pragę, Teplice i Freiburg, a także powędrujemy przez Góry Izerskie i Karkonosze, poznając ich mieszkańców i zakątki niedostępne dziś dla ruchu turystycznego; szczególne emocje przeżyjemy, schodząc po stromej skalnej ścianie w głąb Łabskiego Kotła wzdłuż wodospadu Łaby. Zajrzymy też do zakładów przemysłowych — witriolejni (wytwórni kwasu siarkowego) w Szklarskiej Porębie, kopalni cyny w Cinovcu i srebra we Freibergu, rtęciowni srebra w saskim Halsbrück. Całości dopełniają kolorowe ilustracje autorstwa grafika z epoki, Daniela Bergera. Książka ukazuje się w serii Navigare necesse est — historycznych relacji podróżniczych z obszaru Sudetów, Śląska i okolic.
(…)
Jest tak, mój drogi Jakubie, jakbym tu w górach, w drewnianej chacie, którą zowią Śląską Baudą, na poły oderwał się już od ziemskiego życia. Otwieram okienko i widzę dzicz, gdzie kamienie wymieniają się z rzadką trawą, skały ze śniegiem, a kosodrzewina z niżej stojącym lasem. W całej okolicy panuje śmiertelna cisza, „ni ptak z gałęzi nie ćwierka, ni motyl nektaru z lilij nie spija”, tylko wiatr wieje melancholijnie po stromym zboczu. Zamieszkały świat leży niewyraźny daleko w dole, niczym obrazek-miniatura, który z oddali wydaje się oku nieczytelny i zamazany. Kto kurczowo się spraw ziemskich trzymając nigdy nie odnalazł siebie i rewolucji pragnie, co rozwieje mgłę spowijającą jego duszę, ten przebywa na tych wyżynach, a ogrom otaczającej go przyrody stopniowo wzbudzi w nim głębszą refleksję; kogo tam na dole dręczy plaga religijnej nietolerancji, ten wspina się w ten wyższy rejon, gdzie ona nie sięga; kogo nadmiar potrzeb tam na dole uczynił biedakiem, ten mężnie je porzuca, buduje sobie tu chatę i staje się bogaty.
Piszę ten list w Śląskiej Baudzie; wspięliśmy się bowiem już na Śnieżkę i przeszliśmy większą część grzbietu. Opuściliśmy Jelenią Górę 29-tego dopiero o pół do siódmej wieczorem, by dotrzeć do Karpacza, wioski odległej od miasta o trzy godziny drogi i położonej u stóp Śnieżki. Szło się cały czas lekko pod górę. Mija się kilka wiosek, a mianowicie Staniszów i Miłków. Okolica usiana jest skalistymi pagórkami i większymi wzniesieniami. Sądząc po wielu dużych wsiach, zaludnienie tu, tak jak i w całej Kotlinie Jeleniogórskiej, zdaje się niezwykle duże, uprawy rolne prezentują się wyśmienicie.Gerhart Hauptmann i Polacy 1945-1946
25,00 zł z VAT
Publikacja stanowi zapis rozmów z rodzinami Polaków, którzy w latach 1945–1946 pomagali Gerhartowi Hauptmannowi w trudnym powojennym okresie. Wzbogaca ją wspomnienie prof. Stanisława Lorentza ze spotkania z noblistą w lipcu 1945 r. oraz nieznane powojenne listy Hauptmannów do Zdzisława Straszaka, sekretarza jeleniogórskiego starosty Wojciecha Tabaki.
Janusz Skowroński (red.)
Gerhart Hauptmann i Polacy 1945-1946
25,00 zł z VAT
Publikacja stanowi zapis rozmów z rodzinami Polaków, którzy w latach 1945–1946 pomagali Gerhartowi Hauptmannowi w trudnym powojennym okresie. Wzbogaca ją wspomnienie prof. Stanisława Lorentza ze spotkania z noblistą w lipcu 1945 r. oraz nieznane powojenne listy Hauptmannów do Zdzisława Straszaka, sekretarza jeleniogórskiego starosty Wojciecha Tabaki.
Janusz Skowroński (red.)

