Add to Wishlist
Zamek Karpniki / Schloss Fischbach
Publisher: MATIANG
49,90 zł z VAT
Książka
Wysyłka zazwyczaj w ciągu 24h
Bezpieczna płatność
Category:
Książki
Historia zamku w Karpnikach sięga mrocznych czasów średniowiecza. Już wtedy w tym miejscu stała budowla rycerska otoczona fosą. Na przestrzeni wieków zamek należał do najznamienitszych śląskich rodów (…).
Najnowsza publikacja Marka Gaworskiego przybliża to niezwykłe i szczególne miejsce jakim jest karpnicki zamek. Wiele barwnych fotografii, rycin i dokumentów, historycznych i współczesnych czyni ją niezwykle ciekawą.
Publikacja jest dwujęzyczna (PL i DE).
SPIS TREŚCI
- Wprowadzenie / Einleitung
- Pierwsze Lata / Die Ersten Jahre
- Schaffgotschowie / Die Schaffgotschs
- Zamek w Czasach Kanitzów i ich spadkobierców / Das Schloss Zur Zeit Der Familie Kanitz Und Ihrer Erben
- Zamek siedzibą członków Królewskiej Rodziny / Schlossresidenz Der Mitglieder Der Kóniglichen Familie
- Romantyczne Założenie Parkowe / Romantische Pa Rkanlage
- Heska Sukcesja / Die Hessische Erbfolge
- Koniec II Wojny Światowej i Madonna Hansa Holbeina / Das Ende Des Zweiten Weltkriegs und Madonna Von Hans Holbein
- Lata Powojenne i Współczesne / Nachkriegszeit Und Gegenwart
- Bibliografia / Literat Urverzeichnis
Informacje dodatkowe
| Oprawa | twarda |
|---|---|
| Ilość stron | 132 |
Podobne produkty
Pięć legend o Duchu Gór Rzepiórze
48,00 zł z VAT
Kolejna książka z nowej z serii: TAKO RZECZE RIPHEN ZABEL
Jednym z najpiękniejszych zbiorów legend o Duchu Gór – Rübezahlu jest pięć opowiadań zebranych i opracowanych przez Johanna Karla Augusta Musäusa. Pierwszy raz wydano je w 1783 roku w języku niemieckim pt. Fünf Legenden von Rübezahl.
„Oto dowiadujemy się, że butna Klarcia ukochanego Benedykta w tarapaty wpędziła, omal nie pozbawiając młodziaka życia; Ilsa, matka dzieciom, gdyby nie złośliwa akcja Rzepióra – mentalnie dogadującego się z plebanem (sic!) – mogłaby tylko pomarzyć o spacyfikowaniu paskudnie narowistego męża; a hrabina Cecylia, miłośniczka Woltera, przedkładając rozum nad własne rozeznanie, w obliczu Ducha Gór postradała jedno i drugie, nie tracąc jednak uroku osobistego starszej pani, schowanej wśród zakurzonych falban i konwenansów. A wszystko to gdzieś pośród karkonoskich szczytów i dolin, wsi i miasteczek.” (Sandra Jaskólska)
Pięć legend o Duchu Gór Rzepiórze
48,00 zł z VAT
Kolejna książka z nowej z serii: TAKO RZECZE RIPHEN ZABEL
Jednym z najpiękniejszych zbiorów legend o Duchu Gór – Rübezahlu jest pięć opowiadań zebranych i opracowanych przez Johanna Karla Augusta Musäusa. Pierwszy raz wydano je w 1783 roku w języku niemieckim pt. Fünf Legenden von Rübezahl.
„Oto dowiadujemy się, że butna Klarcia ukochanego Benedykta w tarapaty wpędziła, omal nie pozbawiając młodziaka życia; Ilsa, matka dzieciom, gdyby nie złośliwa akcja Rzepióra – mentalnie dogadującego się z plebanem (sic!) – mogłaby tylko pomarzyć o spacyfikowaniu paskudnie narowistego męża; a hrabina Cecylia, miłośniczka Woltera, przedkładając rozum nad własne rozeznanie, w obliczu Ducha Gór postradała jedno i drugie, nie tracąc jednak uroku osobistego starszej pani, schowanej wśród zakurzonych falban i konwenansów. A wszystko to gdzieś pośród karkonoskich szczytów i dolin, wsi i miasteczek.” (Sandra Jaskólska)
CIEPLICE z widokiem na Karkonosze. Przewodnik emocjonalny
25,00 zł z VAT
Ryszard Grzywacz przybliża trochę historii, sporo anegdot, mnóstwo ciekawych wydarzeń i pasję, której na imię Cieplice Śląskie Zdrój, a Oliwia Przybysz przewodnik zilustrowała.
„Cieplice z widokiem na Karkonosze. Przewodnik emocjonalny” to książka – wyznanie miłości Cieplicom. Autor w kilkunastu rozdziałach oprowadza czytelnika po swoim miasteczku. Nie jest to jednak przewodnik tradycyjny! Klucz do tego świata stanowi owa tytułowa emocjonalność, każąca narratorowi oglądać i pokazywać historie cieplickie przez pryzmat konkretnych, czasami prawdziwych, zawsze przecież reprezentatywnych… losów mieszkańców.
Na spacerze zobaczymy ważne i ciekawe miejsca najstarszego uzdrowiska w Polsce. Przewodnik zaspokoi zarówno czytelników żądnych faktów, jak i tych, którzy chcą powoli „wsiąkać” w klimat miejsc…CIEPLICE z widokiem na Karkonosze. Przewodnik emocjonalny
25,00 zł z VAT
Ryszard Grzywacz przybliża trochę historii, sporo anegdot, mnóstwo ciekawych wydarzeń i pasję, której na imię Cieplice Śląskie Zdrój, a Oliwia Przybysz przewodnik zilustrowała.
„Cieplice z widokiem na Karkonosze. Przewodnik emocjonalny” to książka – wyznanie miłości Cieplicom. Autor w kilkunastu rozdziałach oprowadza czytelnika po swoim miasteczku. Nie jest to jednak przewodnik tradycyjny! Klucz do tego świata stanowi owa tytułowa emocjonalność, każąca narratorowi oglądać i pokazywać historie cieplickie przez pryzmat konkretnych, czasami prawdziwych, zawsze przecież reprezentatywnych… losów mieszkańców.
Na spacerze zobaczymy ważne i ciekawe miejsca najstarszego uzdrowiska w Polsce. Przewodnik zaspokoi zarówno czytelników żądnych faktów, jak i tych, którzy chcą powoli „wsiąkać” w klimat miejsc…Duch Gór – Rübezahl. Geneza i upowszechnienie legendy
By Biały Lucyna
59,00 zł z VAT
Praca doktorska wydana w 2007 r. (pierwsze wydanie), będąca najbardziej obszernym zbiorem informacji o postaci Ducha Gór (bohatera legend polskich, czeskich i niemieckich). Dziś oddajemy w ręce Czytelników nowe, rozszerzone i uaktualnione, drugie wydanie, na które czekają miłośnicy regionu, mieszkańcy i oczywiście turyści, którzy chcą poznać tę tajemniczą postać władającą Karkonoszami.
Duch Gór – Rübezahl. Geneza i upowszechnienie legendy
By Biały Lucyna
59,00 zł z VAT
Praca doktorska wydana w 2007 r. (pierwsze wydanie), będąca najbardziej obszernym zbiorem informacji o postaci Ducha Gór (bohatera legend polskich, czeskich i niemieckich). Dziś oddajemy w ręce Czytelników nowe, rozszerzone i uaktualnione, drugie wydanie, na które czekają miłośnicy regionu, mieszkańcy i oczywiście turyści, którzy chcą poznać tę tajemniczą postać władającą Karkonoszami.
Moja podróż po ojczyźnie: z Turyngii w Góry Olbrzymie aż po źródła Łaby i przez Czechy w Góry Kruszcowe
72,00 zł z VAT
Książka stanowi relację z wyprawy odbytej przez „dziadka współczesnej gimnastyki” Johanna Christopha Friedricha GutsMuthsa (1759–1839) w towarzystwie grupy uczniów w 1796 roku. Wraz z autorem odwiedzimy m.in. Bolesławiec, Świeradów, Szklarską Porębę, Cieplice, Jelenią Górę, Adršpach, Hostinné, Turnov, Pragę, Teplice i Freiburg, a także powędrujemy przez Góry Izerskie i Karkonosze, poznając ich mieszkańców i zakątki niedostępne dziś dla ruchu turystycznego; szczególne emocje przeżyjemy, schodząc po stromej skalnej ścianie w głąb Łabskiego Kotła wzdłuż wodospadu Łaby. Zajrzymy też do zakładów przemysłowych — witriolejni (wytwórni kwasu siarkowego) w Szklarskiej Porębie, kopalni cyny w Cinovcu i srebra we Freibergu, rtęciowni srebra w saskim Halsbrück. Całości dopełniają kolorowe ilustracje autorstwa grafika z epoki, Daniela Bergera. Książka ukazuje się w serii Navigare necesse est — historycznych relacji podróżniczych z obszaru Sudetów, Śląska i okolic.
(…)
Jest tak, mój drogi Jakubie, jakbym tu w górach, w drewnianej chacie, którą zowią Śląską Baudą, na poły oderwał się już od ziemskiego życia. Otwieram okienko i widzę dzicz, gdzie kamienie wymieniają się z rzadką trawą, skały ze śniegiem, a kosodrzewina z niżej stojącym lasem. W całej okolicy panuje śmiertelna cisza, „ni ptak z gałęzi nie ćwierka, ni motyl nektaru z lilij nie spija”, tylko wiatr wieje melancholijnie po stromym zboczu. Zamieszkały świat leży niewyraźny daleko w dole, niczym obrazek-miniatura, który z oddali wydaje się oku nieczytelny i zamazany. Kto kurczowo się spraw ziemskich trzymając nigdy nie odnalazł siebie i rewolucji pragnie, co rozwieje mgłę spowijającą jego duszę, ten przebywa na tych wyżynach, a ogrom otaczającej go przyrody stopniowo wzbudzi w nim głębszą refleksję; kogo tam na dole dręczy plaga religijnej nietolerancji, ten wspina się w ten wyższy rejon, gdzie ona nie sięga; kogo nadmiar potrzeb tam na dole uczynił biedakiem, ten mężnie je porzuca, buduje sobie tu chatę i staje się bogaty.
Piszę ten list w Śląskiej Baudzie; wspięliśmy się bowiem już na Śnieżkę i przeszliśmy większą część grzbietu. Opuściliśmy Jelenią Górę 29-tego dopiero o pół do siódmej wieczorem, by dotrzeć do Karpacza, wioski odległej od miasta o trzy godziny drogi i położonej u stóp Śnieżki. Szło się cały czas lekko pod górę. Mija się kilka wiosek, a mianowicie Staniszów i Miłków. Okolica usiana jest skalistymi pagórkami i większymi wzniesieniami. Sądząc po wielu dużych wsiach, zaludnienie tu, tak jak i w całej Kotlinie Jeleniogórskiej, zdaje się niezwykle duże, uprawy rolne prezentują się wyśmienicie.Moja podróż po ojczyźnie: z Turyngii w Góry Olbrzymie aż po źródła Łaby i przez Czechy w Góry Kruszcowe
72,00 zł z VAT
Książka stanowi relację z wyprawy odbytej przez „dziadka współczesnej gimnastyki” Johanna Christopha Friedricha GutsMuthsa (1759–1839) w towarzystwie grupy uczniów w 1796 roku. Wraz z autorem odwiedzimy m.in. Bolesławiec, Świeradów, Szklarską Porębę, Cieplice, Jelenią Górę, Adršpach, Hostinné, Turnov, Pragę, Teplice i Freiburg, a także powędrujemy przez Góry Izerskie i Karkonosze, poznając ich mieszkańców i zakątki niedostępne dziś dla ruchu turystycznego; szczególne emocje przeżyjemy, schodząc po stromej skalnej ścianie w głąb Łabskiego Kotła wzdłuż wodospadu Łaby. Zajrzymy też do zakładów przemysłowych — witriolejni (wytwórni kwasu siarkowego) w Szklarskiej Porębie, kopalni cyny w Cinovcu i srebra we Freibergu, rtęciowni srebra w saskim Halsbrück. Całości dopełniają kolorowe ilustracje autorstwa grafika z epoki, Daniela Bergera. Książka ukazuje się w serii Navigare necesse est — historycznych relacji podróżniczych z obszaru Sudetów, Śląska i okolic.
(…)
Jest tak, mój drogi Jakubie, jakbym tu w górach, w drewnianej chacie, którą zowią Śląską Baudą, na poły oderwał się już od ziemskiego życia. Otwieram okienko i widzę dzicz, gdzie kamienie wymieniają się z rzadką trawą, skały ze śniegiem, a kosodrzewina z niżej stojącym lasem. W całej okolicy panuje śmiertelna cisza, „ni ptak z gałęzi nie ćwierka, ni motyl nektaru z lilij nie spija”, tylko wiatr wieje melancholijnie po stromym zboczu. Zamieszkały świat leży niewyraźny daleko w dole, niczym obrazek-miniatura, który z oddali wydaje się oku nieczytelny i zamazany. Kto kurczowo się spraw ziemskich trzymając nigdy nie odnalazł siebie i rewolucji pragnie, co rozwieje mgłę spowijającą jego duszę, ten przebywa na tych wyżynach, a ogrom otaczającej go przyrody stopniowo wzbudzi w nim głębszą refleksję; kogo tam na dole dręczy plaga religijnej nietolerancji, ten wspina się w ten wyższy rejon, gdzie ona nie sięga; kogo nadmiar potrzeb tam na dole uczynił biedakiem, ten mężnie je porzuca, buduje sobie tu chatę i staje się bogaty.
Piszę ten list w Śląskiej Baudzie; wspięliśmy się bowiem już na Śnieżkę i przeszliśmy większą część grzbietu. Opuściliśmy Jelenią Górę 29-tego dopiero o pół do siódmej wieczorem, by dotrzeć do Karpacza, wioski odległej od miasta o trzy godziny drogi i położonej u stóp Śnieżki. Szło się cały czas lekko pod górę. Mija się kilka wiosek, a mianowicie Staniszów i Miłków. Okolica usiana jest skalistymi pagórkami i większymi wzniesieniami. Sądząc po wielu dużych wsiach, zaludnienie tu, tak jak i w całej Kotlinie Jeleniogórskiej, zdaje się niezwykle duże, uprawy rolne prezentują się wyśmienicie.
